®-8

Zarządzanie zespołem w czasie pandemii.

„Aktualnie, zarządzanie pracą kilkudziesięciu osób w sposób zdalny to jakby kierować z zamkniętymi oczami i będąc zdanym na zmysły innych oraz właściwą komunikację”. Taką dostaliśmy wiadomość. Zastanówmy się czy tak jest w rzeczywistości. Czy kierowanie ludźmi w ogóle wymaga otwartych oczu?

Pamiętam grę terenową, którą wykonywaliśmy w ramach budowania zespołu w jednej z firm. Ludzie zostali wysłani do lasu w małych grupach a kilka wybranych osób wcieliło się w role menedżerów. Ich celem było wykonać określone zadania, aby cała symulowana organizacja osiągnęła założoną liczbę punktów. Chodziło o to, by skutecznie się komunikować, podejmować trafne decyzje i rozwiązywać problemy.

Człowiek, który grał rolę dyrektora opowiadał w podsumowaniu, że musiał oprzeć się na intuicji, doświadczeniu i zaufaniu do obcych ludzi. Dysponował jedynie krótkofalówką, notesem i długopisem. Podejmując decyzje na bazie otrzymanych informacji nie wiedział, czy są one jeszcze aktualne. Wiele decyzji okazało się nietrafionych albo nieaktualnych, ponieważ otocznie zmieniało się dynamicznie. Tak przecież dzieje się w rzeczywistości. Tyle, że nie ma drugiej rundy.

Być może przytoczony na początku komentarz odnosił się do sytuacji, w której twój zespół siedzi z tobą w jednym pokoju i komunikujecie się znad biurek w dogodnym dla siebie czasie. To sytuacja komfortowa tylko z pozoru. Ułatwia „gaszenie pożarów”, ale mocno zaciemnia działanie systemowe. Wyobraź sobie dyspozytorów ruchu, dyrektorów kopalni, szefów zespołów rozproszonych po całym świecie, generałów na wojnach – oni nie mają szans siedzieć w jednym pokoju ze swoimi ludźmi, a często nawet się z nimi spotykać.

Trudno byłoby im polegać jedynie na intuicji. W takiej sytuacji pomocne są wskaźniki. Zza kierownicy wszystkie drogi wyglądają podobnie, dlatego GPS podpowiada nam w którą stronę skręcić i co czeka nas za skrzyżowaniem. Takim GPS-em skutecznego menedżera są właśnie wskaźniki. Muszą wynikać z celów uzgodnionych lub przynajmniej zaakceptowanych przez resztę organizacji. Mając ustalone cele i wskaźniki, przekonany do nich świadomy zespół i wypracowany skuteczny sposób weryfikacji postępów, kierowanie staje się przyjemnością. Możliwe jest nawet z zamkniętymi oczami.

Skuteczne zarządzanie w ogóle nie wymaga kierowania. Wymaga świetnej systemowej komunikacji i polegania na zmysłach innych ludzi. Uważnej obserwacji wskaźników i reagowania na ich wskazania. Być może autor wiadomości, od której zacząłem ten artykuł, mógłby wykorzystać czas pracy zdalnej ze swoim zespołem jako fantastyczną lekcję skutecznego zarządzania, która potem przełoży się na jego umiejętność zarządzania stacjonarnego. Może już nigdy nie będzie potrzebował pracować z zespołem zdalnie?

***

Jeśli interesuje Cię więcej dołącz do naszego profilu na Facebooku https://www.facebook.com/kroltomaszpl/,

zapoznaj się z innymi artykułami, które pisze Tomasz oraz konsultanci IDPna swoim profilu na Linkedin https://www.linkedin.com/in/tomasz-król-0b99892/detail/recent-activity/posts/

lub przeczytaj inne wpisy na naszym blogu https://instytutdp.com/blog/.

Comments are closed.